Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi SADE z miasteczka Wrocław. Mam przejechane 15806.15 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.15 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy SADE.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2016

Dystans całkowity:1477.23 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:56:54
Średnia prędkość:25.96 km/h
Maksymalna prędkość:51.46 km/h
Suma kalorii:40089 kcal
Liczba aktywności:25
Średnio na aktywność:59.09 km i 2h 16m
Więcej statystyk
  • DST 38.03km
  • Czas 01:25
  • VAVG 26.84km/h
  • VMAX 46.35km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 1027kcal
  • Sprzęt KUBUŚ
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poranna rundka po pagórkach :-D

Czwartek, 7 lipca 2016 · dodano: 08.07.2016 | Komentarze 0

Mało czasu jak zwykle, ale chociaż krótka przebieżka po okolicy na pociechę :-D.


Kategoria od 20 do 50 km


  • DST 23.67km
  • Czas 00:50
  • VAVG 28.40km/h
  • VMAX 43.25km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 628kcal
  • Sprzęt KUBUŚ
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zaprężyn... i namiastka górek :-D

Wtorek, 5 lipca 2016 · dodano: 06.07.2016 | Komentarze 0

Dzisiaj to chyba dzień dobroci dla zwierząt ;-)). Jak to mówią czasami cuda się zdarzają. Tak było w moim przypadku. Miła sąsiadka zaopiekowała się dzisiaj moim synusiem i miałam dwie godziny dla siebie. Szybkie ogarnięcie domu i krótka przebieżka po okolicy :-DD.

Malowniczy zjazd w kierunku Zaprężyna.

Z Zaprężyna wąskimi, asfaltowymi serpentynami można dojechać do Boleścina... i takie piękne widoki dookoła :-)).



Kategoria od 20 do 50 km


  • DST 38.12km
  • Czas 01:21
  • VAVG 28.24km/h
  • VMAX 49.48km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 1259kcal
  • Sprzęt KUBUŚ
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poranne pagórkowanie :-D

Wtorek, 5 lipca 2016 · dodano: 06.07.2016 | Komentarze 2

Dzisiaj trochę udało mi się pośmigać o poranku. No z tym śmiganiem to trochę przesadziłam, bo ostatnimi czasy ciągle odczuwam zmęczenie (wczoraj niestety bez wieczornej dawki prochów się nie obeszło :-(). Rano, ku mojemu zaskoczeniu, wstałam bez większego problemu. Po dniu rowerowej głodówki musiałam chociaż na chwilę wybyć z domu... i wybyłam :-DD. Tym razem kierunek na Dobroszów Oleśnicki i powrót do domu od strony Łoziny :-D.

Pagórkowate pola kawałek za Tarnowcem.




Kategoria od 20 do 50 km


  • DST 128.40km
  • Czas 04:39
  • VAVG 27.61km/h
  • VMAX 47.12km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 3704kcal
  • Sprzęt KUBUŚ
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trzy cyferki przed przecinkiem :-DDD

Niedziela, 3 lipca 2016 · dodano: 08.07.2016 | Komentarze 2

Wczorajsza sobota na pewno nie należała do udanych. I tak cieszę się, że ostatecznie nie spędziłam całego dnia w domu zamroczona lekami. Ten poranek też nie zaczął się zbyt dobrze. Powiem szczerze obawiałam się, że zwiastuje tylko sobotnią powtórkę :-((, a dzisiejszy dzień miałam w końcu cały dla siebie, a to nie zdarza się zbyt często. Postanowiłam obejść się bez tabletek i zająć planowaniem trasy. Już od dawna chodziła mi po głowie. Kocham snuć się po lasach, a ostatnie temperatury wręcz zachęcają do zaszywania się pod osłoną drzew i korzystania z naturalnej klimy :-)... a ta nigdy nie zawodzi :-DD. Tym razem ból głowy też odpuścił, ale skutki uboczne w postaci ogólnego zmęczenia dawały znać o sobie. Malownicze widoki jednak całkowicie rekompensowały drobne niedogodności ;-D.

Ryneczek w Miliczu :-D.

Oczywiście zasłużona kawusia... mrożona ma się rozumieć :-D.

Kawałek za Miliczem spotkaliśmy byczka... wolałam nie ryzykować zdjęcia z bliska ;-).

W drodze do Żmigrodu zawitaliśmy w Sułowie. Wygląda jak małe miasteczko z ładnym ryneczkiem, ale prawa miejskie utracił jeszcze przed II wojną światową. Warty odwiedzenia ze względu na położenie i wiele zabytkowych budowli. Na pewno jeszcze tam wrócę :-D.

W bliskim sąsiedztwie rynku stoi kościół p.w. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w otoczeniu potężnych starych dębów (trzy z nich uznane za pomniki przyrody).

W niedalekiej odległości od Sułowa piękna trasa w otoczeniu licznych stawów.

Ruiny pałacu Hatzsfeld-ów w Żmigrodzie. W podziemiu znajduje się restauracja... z rowerem wolałam się nie wpraszać :-/. Przy okazji znalazłam ciekawego bloga z informacjami o miejscach Dolnego Śląska wartych odwiedzenia :-).

Pałac otaczają ogrody... niestety Kubek nie był tam mile widziany :-(.

Bardzo, bardzo udany dzień :-DD. Wiele ciekawych miejsc do odwiedzenia w malowniczym otoczeniu lasów i stawów. Już zaczęłam się zastanawiać nad kolejną wycieczką w te rejony. Następnym razem w wersji rozszerzonej :-).
SZCZERZE POLECAM :-DD!


Kategoria od 100 do 150 km


  • DST 24.91km
  • Czas 00:55
  • VAVG 27.17km/h
  • VMAX 40.73km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 670kcal
  • Sprzęt KUBUŚ
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ból kolan lepszy od bólu głowy...

Piątek, 1 lipca 2016 · dodano: 04.07.2016 | Komentarze 0

Czasami już tabletki nie pomagają... albo na niewiele się zdają. Skutki uboczne w postaci problemów żołądkowych i ogólnego zmęczenia dają znać o sobie :-((. Ostatnimi czasy przy takich huśtawkach pogodowych nie bardzo sobie radzę :-((. I jak zwykle najlepszym antidotum na wszelkie problemy okazuje się być ROWER :-)!!

Tym razem wymuszona króciutka przebieżka, okupiona ogromnym wysiłkiem, walką z bólem i zmęczeniem... mimo to bardzo cieszę się, że to zrobiłam!!!



Kategoria od 20 do 50 km